Nie mów na Facebooku gdzie jesteś
Facebook | 2010-08-25 10:26:09
Specjaliści ds. bezpieczeństwa ostrzegają, że usługi lokalizacyjne, stanowiące jedną z nowszych funkcji pozwalających użytkownikom informować innych, gdzie się aktualnie znajdują, stają się bardzo popularne na portalach społecznościowych, co może znacząco zwiększyć zagrożenie dla bezpieczeństwa internautów.
Użytkownicy aplikacji iPhone Twitter już od dawna mogli umieszczać swoje współrzędne GPS online, podobną usługę oferuje użytkownikom Google Places. Problem polega na tym – ostrzega Stefan Tanase, starszy analityk ds. bezpieczeństwa w globalnym zespole ds. badań i analiz (GReAT) firmy Kaspersky Lab – że wiele osób nie dostrzega konsekwencji udostępniania w Sieci ogromnej ilości danych osobowych w ramach korzystania z portali społecznościowych.
Facebook wprowadził tę usługę całkiem niedawno. “Według szacunków, ponad jedna czwarta osób zarejestrowanych na Facebooku uzyskuje dostęp do tego portalu za pośrednictwem urządzeń mobilnych, dlatego są oni idealnymi kandydatami na użytkowników usług lokalizacyjnych. Bez wątpienia korzystanie z tych usług podczas interakcji z przyjaciółmi przynosi wiele korzyści; ma to jednak poważny wpływ na bezpieczeństwo, ponieważ inni ludzie mogą śledzić nasze ruchy” – dodaje Tanase.
Naturalnie, pytanie brzmi: w jaki sposób śledzenie czyichś ruchów może wpłynąć na jego bezpieczeństwo online? Technologia lokalizacyjna pozwala portalom społecznościowym oferować popularne usługi, jednak możliwość “nadużycia” tej technologii potencjalnie przeważa jej korzyści. Znane są przypadki włamań do domów dokonanych przez złodziei, którzy o tym, że ich właściciele przebywają wakacjach, dowiedzieli się właśnie z portali społecznościowych.
“Przestępcy zwykle polują na dane osobowe użytkowników, aby wykorzystać je do kradzieży tożsamości. Usługi lokalizacyjne dostarczają im dodatkowe informacje, pozwalające na dalsze odtworzenie tożsamości” – dodaje Tanase. “Wcześniej przestępcy zdobywali informacje personalne głównie przy użyciu socjotechniki, jednak wraz z rozpowszechnieniem się portali społecznościowych cyberprzestępcy mogą korzystać z publicznie dostępnych informacji w Internecie – co daje im przewagę. Mimo obaw o kwestie bezpieczeństwa, sądzę, że pojawi się coraz więcej takich usług”.
Tanase ma prostą, ale istotną radę: “Nie podawajcie swojej lokalizacji online, jeżeli nie chcecie, aby inni wiedzieli, gdzie przebywacie, i uważajcie, z kim się kontaktujecie na portalach społecznościowych. Pamiętajcie, że dane, które udostępniacie na portalach społecznościowych, mogą pewnego dnia stać się publiczne. Dlatego wszystkie treści, które publikujecie, uważajcie za potencjalnie publiczne i mogące stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa”.
źródło: KasperskyLab
Użytkownicy aplikacji iPhone Twitter już od dawna mogli umieszczać swoje współrzędne GPS online, podobną usługę oferuje użytkownikom Google Places. Problem polega na tym – ostrzega Stefan Tanase, starszy analityk ds. bezpieczeństwa w globalnym zespole ds. badań i analiz (GReAT) firmy Kaspersky Lab – że wiele osób nie dostrzega konsekwencji udostępniania w Sieci ogromnej ilości danych osobowych w ramach korzystania z portali społecznościowych.
Facebook wprowadził tę usługę całkiem niedawno. “Według szacunków, ponad jedna czwarta osób zarejestrowanych na Facebooku uzyskuje dostęp do tego portalu za pośrednictwem urządzeń mobilnych, dlatego są oni idealnymi kandydatami na użytkowników usług lokalizacyjnych. Bez wątpienia korzystanie z tych usług podczas interakcji z przyjaciółmi przynosi wiele korzyści; ma to jednak poważny wpływ na bezpieczeństwo, ponieważ inni ludzie mogą śledzić nasze ruchy” – dodaje Tanase.
Naturalnie, pytanie brzmi: w jaki sposób śledzenie czyichś ruchów może wpłynąć na jego bezpieczeństwo online? Technologia lokalizacyjna pozwala portalom społecznościowym oferować popularne usługi, jednak możliwość “nadużycia” tej technologii potencjalnie przeważa jej korzyści. Znane są przypadki włamań do domów dokonanych przez złodziei, którzy o tym, że ich właściciele przebywają wakacjach, dowiedzieli się właśnie z portali społecznościowych.
“Przestępcy zwykle polują na dane osobowe użytkowników, aby wykorzystać je do kradzieży tożsamości. Usługi lokalizacyjne dostarczają im dodatkowe informacje, pozwalające na dalsze odtworzenie tożsamości” – dodaje Tanase. “Wcześniej przestępcy zdobywali informacje personalne głównie przy użyciu socjotechniki, jednak wraz z rozpowszechnieniem się portali społecznościowych cyberprzestępcy mogą korzystać z publicznie dostępnych informacji w Internecie – co daje im przewagę. Mimo obaw o kwestie bezpieczeństwa, sądzę, że pojawi się coraz więcej takich usług”.
Tanase ma prostą, ale istotną radę: “Nie podawajcie swojej lokalizacji online, jeżeli nie chcecie, aby inni wiedzieli, gdzie przebywacie, i uważajcie, z kim się kontaktujecie na portalach społecznościowych. Pamiętajcie, że dane, które udostępniacie na portalach społecznościowych, mogą pewnego dnia stać się publiczne. Dlatego wszystkie treści, które publikujecie, uważajcie za potencjalnie publiczne i mogące stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa”.
źródło: KasperskyLab


