Anonymous atakuje polskie strony w proteście przeciw ACTA
ACTA | 2012-01-23 09:42:38
W sobotę wieczorem została zablokowana praca serwera sejmowego www.sejm.gov.pl.
Początkowo sądzono, że doszło do ataku typu DDoS, do którego na Twitterze przyznała się grupa Anonimowych.
Wydaje się jednak, że scenariusz wyglądał nieco inaczej. Otóż około godziny 19 doszło faktycznie do włamania, serwer został wyłączony, by dokonać jego sprawdzenia i zabezpieczenia śladów włamania. W momencie wyłączenia serwera w Sieci stworzono plotkę o ataku DDoS. Zaciekawieni internauci zaczęli wpisywać adres już włączonego serwera, który nie mógł obsłużyć tak dużej liczby żądań i wtedy dopiero doszło najprawdopodobniej do właściwego, lecz naturalnego ataku DoS.
Dziwnym zbiegiem okoliczności przestały też działać strony m.in. Premiera, Policji, CBŚ, Platformy Obywatelskiej, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz, przez chwilę, witryna Prezydenta. Możliwe, że również padły ofiarą ataku (Anonimowi na Twitterze właśnie tak twierdzą), bądź też zostały wyłączone, by sprawdzić, czy oprogramowanie nie posiada luk charakterystycznych dla serwera sejmowego.
Ataki mają zapewne związek z planowanym przez Polskę podpisaniem kontrowersyjnego porozumienia ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), które spostrzegane jest przez internautów jako zagrożenie dla wolności i niezależności Internetu. Z drugiej jednak strony takie działania mogą być argumentem dla zwolenników ACTA.
Anonymous wstrzymuje dziś ogień, oczekując na wyniki dzisiejszych rozmów Michała Boniego z Donaldem Tuskiem.
źródło: Widomosci24.pl, Onet.pl, Twitter.com
Początkowo sądzono, że doszło do ataku typu DDoS, do którego na Twitterze przyznała się grupa Anonimowych.
Wydaje się jednak, że scenariusz wyglądał nieco inaczej. Otóż około godziny 19 doszło faktycznie do włamania, serwer został wyłączony, by dokonać jego sprawdzenia i zabezpieczenia śladów włamania. W momencie wyłączenia serwera w Sieci stworzono plotkę o ataku DDoS. Zaciekawieni internauci zaczęli wpisywać adres już włączonego serwera, który nie mógł obsłużyć tak dużej liczby żądań i wtedy dopiero doszło najprawdopodobniej do właściwego, lecz naturalnego ataku DoS.
Dziwnym zbiegiem okoliczności przestały też działać strony m.in. Premiera, Policji, CBŚ, Platformy Obywatelskiej, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz, przez chwilę, witryna Prezydenta. Możliwe, że również padły ofiarą ataku (Anonimowi na Twitterze właśnie tak twierdzą), bądź też zostały wyłączone, by sprawdzić, czy oprogramowanie nie posiada luk charakterystycznych dla serwera sejmowego.
Ataki mają zapewne związek z planowanym przez Polskę podpisaniem kontrowersyjnego porozumienia ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), które spostrzegane jest przez internautów jako zagrożenie dla wolności i niezależności Internetu. Z drugiej jednak strony takie działania mogą być argumentem dla zwolenników ACTA.
Anonymous wstrzymuje dziś ogień, oczekując na wyniki dzisiejszych rozmów Michała Boniego z Donaldem Tuskiem.
źródło: Widomosci24.pl, Onet.pl, Twitter.com


