Jak podaje magazyn Chip, adwokaci społeczności Open Source przedłożą w przyszłym tygodniu władzom stanu Kalifornia projekt aktu legislacyjnego, który zabrania instytucjom publicznym kupowania "zamkniętego" oprogramowania. Takie prawo uderzyłby przede wszystkim w Microsoft.
Projekt nosi nazwę Digital Software Security Act i nakłada na instytucje państwowe obowiązek współpracy z firmami, które nie nakładają restrykcji na kod źródłowy swoich programów. Co więcej, producenci mają zezwalać na sporządzanie i dystrybuowanie kopii oferowanego oprogramowania.
W czwartek na ulicach San Francisco odbędzie się marsz zwolenników Linuxa - wezmą w nim udział m.in. uczestnicy odbywającej się w tym czasie konferencji LinuxWorld. Choć wydaje się wątpliwe, aby władze stanu Kalifornia zaakceptowały propozycję, branża programistyczna otrzymuje wyraźny sygnał - powstaje nowe lobby i w przyszłości obecna polityka licencyjna może okazać się nie do utrzymania. Entuzjaści rozwiązań Open Source w instytucjach rządowych argumentują, że władze kupując oprogramowanie powinny koncentrować się przede wszyatkim na dwóch kwestiach: bezpieczeństwie oraz ograniczeniu kosztów. Programy z otwartym kodem źródłowym obydwa te warunki wypełniają lepiej niż propozycje czysto komercyjne.
Wśród firm popierających Digital Software Security Act znalazły się m.in. IBM oraz największy na świecie producent Linuxa - firma Red Hat.
Prawo - nowa broń Open Source?
Uncategorised |
Wt, 13 Sier 2002 22:48:30 +0200 |
Autor:
Redakcja
| Czytań: 1837
Pozostałe wiadomości w kategorii Uncategorised (1402)
Top 20 news
Komentarze
Najaktywniejsi
1
Rellik 9630 pkt.
2
grzemach 850 pkt.
3
betaKondor 470 pkt.
4
Koras 350 pkt.
5
kris2005a 140 pkt.
6
Localghost 130 pkt.
7
elmocamp 100 pkt.
8
Tommy 100 pkt.
9
Scoti 80 pkt.
10
sevar 60 pkt.


W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.
Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.