Po przyjściu do pracy ze skrzynki na listy wysypuje się korespondencja, na faksie leży sterta ofert, które nadeszły od poprzedniego popołudnia, a w komputerze czekają na przeczytanie e-maile. Przedsiębiorcy tracą czas na wyłuskanie tego, co istotne spośród zupełnie im niepotrzebnych informacji. Najczęściej niechciana korespondencja wędruje do kosza na śmieci, a jej odbiorca zapomina o sprawie.
Do chwili, gdy po pewnym czasie w skrzynce pocztowej zaczynają się pojawiać "powtórne wezwania do zapłaty", "monity" i inne pisma informujące o tym, że jeśli pieniądze nie pojawią się na koncie nadawcy, sprawa "zostanie skierowana na drogę sądową".
Tym oto wstępem chciałbym zachęcić do obszernego artykułu autorstwa Pawła Wrześniewskiego opublikowanego na łamach Rzeczpospolita, który opisuje m.in. reklamę i oferty rozsyłane drogą elektroniczną.
Artykuł: Gdy oferent uderza znienacka
Gdy oferent uderza znienacka
Redakcja |
Wt, 6 Sty 2004 21:27:48 +0100 |
Autor:
Redakcja
| Czytań: 2609
Pozostałe wiadomości w kategorii Redakcja (222)
Top 20 news
Komentarze
Najaktywniejsi
1
Rellik 9630 pkt.
2
grzemach 870 pkt.
3
betaKondor 470 pkt.
4
Koras 350 pkt.
5
Localghost 140 pkt.
6
kris2005a 140 pkt.
7
elmocamp 100 pkt.
8
Tommy 100 pkt.
9
Scoti 80 pkt.
10
sevar 60 pkt.


W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.
Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.