Czego może żądać gigant komputerowy Microsoft od 17-latka z Kanady? Okazuje się, że może mieć zastrzeżenia do jego nazwiska. Kanadyjczyk Mike Rowe jest właścicielem strony MikeRoweSoft.com, co czyta się... Microsoft.
Amerykański gigant wysłał do niego list, oskarżając 17-latka o naruszenie praw autorskich. Kanadyjscy adwokaci Microsoftu grzecznie poprosili o zmianę nazwy witryny w zamian za 10 dol. Rowe odpowiedział, że może to zrobić za 10 tys. dol. - Nigdy nie myślałem, żeby cokolwiek od nich dostać. Wściekłem się, że zaoferowali mi tylko 10 dol. - powiedział Rowe - To nie ich nazwisko, ale moje. Myślę, że to zabawne, że ścigają 17-latka. Microsoft już zapowiada wycofanie się z jakichkolwiek roszczeń. - Bardzo poważnie traktujemy nasz znak handlowy. W tym jednak przypadku chyba trochę zbyt poważnie - powiedział rzecznik giganta Jim Desler.
Źródło informacji: Gazeta Wyborcza
Zobacz również:
Prawnicy Microsoftu walczą z 17-latkiem
Microsoft |
Pt, 23 Sty 2004 17:19:29 +0100 |
Autor:
Redakcja
| Czytań: 2370
Pozostałe wiadomości w kategorii Microsoft (722)
Top 20 news
Komentarze
Najaktywniejsi
1
Rellik 9630 pkt.
2
grzemach 870 pkt.
3
betaKondor 470 pkt.
4
Koras 350 pkt.
5
Localghost 140 pkt.
6
kris2005a 140 pkt.
7
elmocamp 100 pkt.
8
Tommy 100 pkt.
9
Scoti 80 pkt.
10
sevar 60 pkt.


W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.
Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.