[OBRAZ]W natłoku nowych wersji wirusa Beagle pojawiła się także jedna odznaczająca się szczególną cechą. Kod wirusa rozsyłany jest pocztą w załączniku... zabezpieczonym hasłem. Rzecz jasna czyni to załącznik niemożliwym do automatycznego rozpakowania i sprawdzenia przez oprogramowanie antywirusowe.
Hasło do archiwum znajduje się w treści maila, która może być, w zależności od mutacji wirusa, podszyciem się pod komunikat od administratora domeny lub czymś tak prostym jak: "Weeeee :)) The access is open. password for archive: 71063".
Należy zwrócić uwagę, że mimo, iż wirusy wymagają od użytkownika coraz większej pomocy w zainfekowaniu maszyny, wciąż znajdują się chętni do otwierania dziwnych plików, które przychodzą pocztą nieproszone.
W zasadzie, od dawna okazuje się, że najsłabszym ogniwem w bezpieczeństwie jest nie technika lecz człowiek. Jeżeli ktoś skłonny jest skasować plik ze swojego systemu tylko dlatego, że znajomy przesłał mu mailem informację o rzekomym nowym nieznanym wirusie, możemy być pewni, że żaden firewall czy system antywirusowy nie zapewni nam bezpieczeństwa.
Źródło informacji: CERT
Zobacz również:
Wirus niewykrywalny dla skanerów
Wirusy komputerowe |
Śr, 3 Marz 2004 17:38:03 +0100 |
Autor:
Redakcja
| Czytań: 13128
Pozostałe wiadomości w kategorii Wirusy komputerowe (326)
Top 20 news
Komentarze
Najaktywniejsi
1
Rellik 9640 pkt.
2
grzemach 870 pkt.
3
betaKondor 470 pkt.
4
Koras 350 pkt.
5
Localghost 140 pkt.
6
kris2005a 140 pkt.
7
elmocamp 100 pkt.
8
Tommy 100 pkt.
9
Scoti 80 pkt.
10
sevar 60 pkt.


W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.
Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.