LexOS - budowanie prawa na zasadach Open Source

Open Source | Wt, 16 Marz 2004 03:00:02 +0100 | Autor: Redakcja | Czytań: 3679

[OBRAZ] Celem tego przedsięwzięcia jest "odrobaczenie" systemu prawnego, czyli identyfikacja błędów i dziur w prawie, a następnie podjęcie próby ich usunięcia poprzez przygotowanie profesjonalnych propozycji zmian w prawie (wraz z odpowiednia dokumentacją) oraz przedstawienie ich politykom w formie projektu obywatelskiego.

Poniżej fragmenty FAQ dostępnego na stronach: http://lexos.org.pl/faq.html

No dobra, ale jakby to miało działać w praktyce?

Chcemy zebrać jak największę grupę ludzi ("użytkowników" systemu prawnego), którzy beda tworzyć ustawy, z pomocą "hakerów" (ekspertów). "Użytkownicy" mowią czego oczekują, zaś eksperci prawa, ekonomii, itp. zastanawiają się co z tym zrobić. Następnie wstępna wersja ustawy jest dyskutowana przez wszystkich, którzy mają na to ochotę (wszystko przez internet). Jeśli uda się zebrać wystarczająco wielu ludzi (w Polsce jest podobno 8 mln. intenautów!!!) to będziemy mogli wnieść do Sejmu praktycznie każdy projekt ustawy. Oczywiście to od polityków będzie zależeć, czy ta ustawa wejdzie w zycie, czy nie. Internauci będą tworzyć po prostu pewną siłę nacisku (ale bezpartyjną, niepolityczną) z ktorą rządzący musieliby się liczyć.

Systemy komercyjne też działają nieźle, dlaczego akurat Linux stał się podstawą do tych rozważań?

Linux ma kilka niezaprzeczalnych zalet w porównaniu do systemów komercyjnych i dlatego lepiej się wpisuje w ideę tego przedsięwzięcia: - Wszelkie błędy w systemie są wykrywane i korygowane znacznie szybciej niż w systemach komercyjnych, z czego wynika też większe bezpieczeństwo i stabilność systemu. - Dokładnie wiadomo kto odpowiada za każdą linijkę kodu. - Linux posiada bardzo dobrą i bogatą dokumentację kodu, która - w przypadku systemu prawnego - ułatwiałaby zrozumienie intencji autora i interpretację prawa. - Kod jest opracowywany przez przez najbardziej zainteresowanych, a więc najbardziej kompetentnych ludzi. - Nie chcemy robić żadnej rewolucji, tylko poprawić to co jest. System "współpracy rozproszonej" sprawdza się znacznie lepiej w takich właśnie sytuacjach.

Hakerzy to komuniści i przestępcy, dlaczego o nich piszesz?

Zdaję sobie sprawę z pejoratywnego wydźwięku tego określenia, jednak należy pamiętać, że zostało ono wypaczone. Haker tak naprawdę oznaczał pierwotnie nie przestępcę komputerowego, ale kogoś dysponującego dużą wiedzą o komputerach i systemach. Do dokonywania przestępstw komputerowych potrzebna była spora wiedza i stąd przyjęło się, że włamywacz to haker. Jednak ciągle w środowisku programistów terminu "haker" używa się na określenie specjalisty, dlatego też używam tego słowa w podobnym kontekście.

Jak mam to traktować? Jako ciekawostkę czy jako wstęp do czegoś poważnego?

Mam nadzieję, że jako wstęp do czegoś większego. Z różnych względów zdecydowałem się na upublicznienie bardzo wstępnych zarysów całego pomysłu. Zależy mi na tym, żeby koncepcja była rozwijana i dyskutowana od samego początku przez jak największą grupę ludzi.

Więcej na http://lexos.org.pl

Podziękowania dla Andrzeja Kasperowicza za podesłanie informacji.



W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

W dziale wiadomośći, każda zarejestrowana osoba ma możliwość dodawania swoich wiadomości. Pojawią się one w serwisie po akceptacji jednego z moderatorów. Aby zachęcić was do aktywnego udziału w rozwoju serwisu, przygotowaliśmy konkurs z nagrodami.

Top 20 news
Najaktywniejsi
1 Rellik 9640 pkt.
2 grzemach 870 pkt.
3 betaKondor 470 pkt.
4 Koras 350 pkt.
5 Localghost 140 pkt.
6 kris2005a 140 pkt.
7 elmocamp 100 pkt.
8 Tommy 100 pkt.
9 Scoti 80 pkt.
10 sevar 60 pkt.
Zobacz pełną listę