Banki powinny wymienić przestarzały sprzęt, niespełniający norm bezpieczeństwa.
Czasami, gdy przychodzimy do oddziału bankowego, aby dokonać jakiejś operacji, na sali operacyjnej możemy zauważyć człowieka zapalczywie uderzającego w klawisze swojego laptopa. Może to być zapracowany biznesmen, ale istnieje groźba, że to oszust komputerowy, który za chwilę będzie widział na swoim ekranie to samo, co obsługujący nas pracownik banku. Numery kart i rachunków, salda, wzór podpisu. Chociaż brzmi to jak fabuła fantastycznonaukowej powieści, jest jak najbardziej realne. Każdy monitor wysyła bowiem charakterystyczne strumienie danych - złożone z ciągów zer i jedynek fale, emitowane przez połączenie pamięci ekranu z kartą graficzną. Wystarczy odebrać te sygnały i dostroić się do nich, aby uzyskać zeskanowany obraz.
Pełna treść artykułu znajduje się w aktualnym wydaniu "Gazety Bankowej".
Tajemnica szklanego ekranu
Bezpieczeństwo |
Pon, 29 Marz 2004 11:37:56 +0200 |
Autor:
Redakcja
| Czytań: 2751
Pozostałe wiadomości w kategorii Bezpieczeństwo (2391)
Top 20 news
Komentarze
Najaktywniejsi
1
Rellik 9640 pkt.
2
grzemach 870 pkt.
3
betaKondor 470 pkt.
4
Koras 350 pkt.
5
Localghost 140 pkt.
6
kris2005a 140 pkt.
7
elmocamp 100 pkt.
8
Tommy 100 pkt.
9
Scoti 80 pkt.
10
sevar 60 pkt.


W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.
Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.