Właściciele telefonów stacjonarnych drżą, bo w błyskawicznym tempie rozchodzą się po Polsce wieści o nowych sposobach działania złodziei impulsów. Czego tak naprawdę jednak musimy się bać, a co jest tylko plotką?
Największą "karierę" robi obecnie opowieść o kurierach, którzy pukają do drzwi dźwigając tajemniczą paczkę. Mówią, że to niby do nas i trzeba za nią zapłacić 500 złotych. Kiedy tłumaczymy, że to jakaś pomyłka kurier prosi o możliwość skorzystania z telefonu. Mówi, że chce zadzwonić do swojej firmy by wyjaśnić sprawę.
Kurier wykręca numer jakiejś bardzo drogiej infolinii i przez minutę nabija nam wysoki rachunek. Jako właściciel, albo współwłaściciel takiej drogiej linii ma później z tego finansowe korzyści. Taka uprzejmość wobec kuriera może kosztować nawet tysiąc złotych. Wszystko przez wielokrotne przekierowanie rozmów przez różne egzotyczne kraje. Telekomunikacja Polska potwierdza, że takie zogrożenie jest realne.
- Za przekierowanie połączenia z numeru, na który się dzwoni, na inny numer, płaci właściciel tego numeru - wyjaśnia Barbara Górska, rzecznik TP S.A.
W najlepszym przypadku osoba podająca się za kuriera nabije nam rachunek na kilkadziesiąt złotych. Znacznie bardziej kosztowne może się okazać przekierowanie rozmów z naszego telefonu na bardzo drogą linię. Jednym słowem: jeśli "kurier" namiesza w naszym telefonie może okazać się, że babcia do naszego domu się nie dodzwoni, za to połączy się z jakimś egzotycznym krajem (za np. 9 złotych za minutę).
Źródło: Głos Szczeciński
Teleoszuści
Telefonia |
Wt, 15 Luty 2005 14:02:32 +0100 |
Autor:
Redakcja
| Czytań: 11105
Pozostałe wiadomości w kategorii Telefonia (232)
Top 20 news
Komentarze
Najaktywniejsi
1
Rellik 9640 pkt.
2
grzemach 870 pkt.
3
betaKondor 470 pkt.
4
Koras 350 pkt.
5
Localghost 140 pkt.
6
kris2005a 140 pkt.
7
elmocamp 100 pkt.
8
Tommy 100 pkt.
9
Scoti 80 pkt.
10
sevar 60 pkt.


W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.
Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.