Skandal: Dysk z danymi klientów banku Millenium na śmietniku!

Bezpieczeństwo | Czw, 17 Luty 2005 18:41:31 +0100 | Autor: Redakcja | Czytań: 13609

[OBRAZ] Dysk twardy z danymi tysiąca klientów banku Millenium trafił na gdańskie złomowisko, a tam został odkupiony przez studenta politechniki - donosi Super Express. Bankowcy są zszokowani tą informacją.
Tysiąc numerów kart płatniczych, dane osobowe, faktury, informacje o kontach i niemal tysiąc listów od klientów Banku Millennium, wylądowało na złomowisku. Wszystko to zawierał twardy dysk komputera, który trafił przypadkiem do mieszkańca Gdańska.

- Potrzebowałem małego twardego dysku starego typu, ale takiej części nie można już kupić w sklepach - mówi 21-letni student Politechniki Gdańskiej, który chce pozostać anonimowy. - Dlatego poprosiłem o pomoc kolegę, który pracuje w pobliżu złomowiska, bo tam bezdomni często sprzedają znalezione na śmietnikach części komputerowe. No i znajomy zdobył dla mnie twardy dysk.

Kiedy student go uruchomił, zbaraniał. Zobaczył tysiące plików zawierających dane bankowe. Lektura tych informacji wskazuje, że dysk pochodzi z jednego z gdańskich oddziałów Banku Millennium. Najprawdopodobniej chodzi o oddział we Wrzeszczu.

Zagrożone konta

- Dla zabawy złamałem wszystkie blokady zabezpieczające hasła do kart bankomatowych i kredytowych, z wyjątkiem ostatniego, na które zabrakło mi czasu - mówi student politechniki.

Gdyby nie był uczciwy, mógłby bez problemu robić zakupy np. przez Internet, płacąc do woli każdą z tysiąca kart. Wiedziałby też, jaki jest stan majątkowy blisko tysiąca klientów banku z całej Polski (miał ich pełne dane).

Agnieszka Zygo, rzecznik centrali Banku Millennium w Warszawie, jest zszokowana naszymi informacjami.

- Nasz system zabezpieczeń nakazuje czyszczenie dysków i ich likwidację - mówi zdziwiona. - Jedyna możliwość wycieku takich informacji, to kradzież, której ktoś nie zgłosił. Tego typu dane nie są przechowywane na dyskach używanych przez pracowników, tylko w bankowej, zamkniętej sieci komputerowej. Sprawdzimy, czy rzeczywiście te dane pochodzą z naszego banku i poinformujemy o wszystkim prokuraturę.

Prawo zostało złamane

- Z pewnością zajmiemy się tą sprawą, a dysk powinien zostać zbadany przez biegłego informatyka - mówi prokurator okręgowy w Gdańsku, Konrad Kornatowski.

Za złamanie ustawy o ochronie danych osobowych i prawa bankowego, grozi do dwóch lat więzienia.

Źródło: Super Express / Dariusz Olejniczak



W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

W dziale wiadomośći, każda zarejestrowana osoba ma możliwość dodawania swoich wiadomości. Pojawią się one w serwisie po akceptacji jednego z moderatorów. Aby zachęcić was do aktywnego udziału w rozwoju serwisu, przygotowaliśmy konkurs z nagrodami.

Top 20 news
Najaktywniejsi
1 Rellik 9640 pkt.
2 grzemach 870 pkt.
3 betaKondor 470 pkt.
4 Koras 350 pkt.
5 Localghost 140 pkt.
6 kris2005a 140 pkt.
7 elmocamp 100 pkt.
8 Tommy 100 pkt.
9 Scoti 80 pkt.
10 sevar 60 pkt.
Zobacz pełną listę