Kill Bill

Microsoft | Pon, 5 Czerw 2006 21:15:40 +0200 | Autor: Redakcja | Czytań: 18422

Bill Gates wrócił z wcześniejszej emerytury, by powstrzymać upadek Microsoftu.

Pogrzebię tego gnojka Erica Schmidta i całą jego pieprzoną firmę" - wrzeszczał w sierpniu 2005 r. Steve Ballmer, prezes Microsoftu.

"Pieprzona firma", której Schmidt jest prezesem, to Google. Dla podkreślenia wagi swych słów Ballmer rzucił krzesłem o ścianę.

Przyczyną irytacji było odejście do Google'a Marka Lucovskiego, jednego z głównych twórców systemu Windows i szefa programistów firmy. I bez tego kryzys w Microsofcie jest widoczny gołym okiem.

O 57 mld USD spadła wartość koncernu od początku 2006 r. Od końca lat 90. programy Microsoftu tracą udział w rynku na rzecz konkurencji, która oferuje darmowe oprogramowanie (open source software): Linuksa, Firefoksa i Mozilli.

Do pracy u konkurencji - Google'a i Yahoo! - odeszło już ponad stu najważniejszych informatyków.


Pełny tekst w najnowszym 1226. numerze tygodnika "Wprost". W sprzedaży od poniedziałku 5 czerwca.



W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

W dziale wiadomośći, każda zarejestrowana osoba ma możliwość dodawania swoich wiadomości. Pojawią się one w serwisie po akceptacji jednego z moderatorów. Aby zachęcić was do aktywnego udziału w rozwoju serwisu, przygotowaliśmy konkurs z nagrodami.

Top 20 news
Najaktywniejsi
1 Rellik 9640 pkt.
2 grzemach 870 pkt.
3 betaKondor 470 pkt.
4 Koras 350 pkt.
5 Localghost 140 pkt.
6 kris2005a 140 pkt.
7 elmocamp 100 pkt.
8 Tommy 100 pkt.
9 Scoti 80 pkt.
10 sevar 60 pkt.
Zobacz pełną listę