Ograbione konta w warszawskim banku ING

Bezpieczeństwo | Śr, 7 Czerw 2006 16:25:34 +0200 | Autor: Redakcja | Czytań: 18454

Złodzieje czyścili konta właścicieli kart płatniczych, którzy brali pieniądze z bankomatu przy pl. Konstytucji. ING Bank Śląski zablokował kilkaset kart.

Z konta pana Marcina w ciągu trzech dni zniknęło kilkadziesiąt tysięcy złotych. - W sobotę wybierałem 1,7 tys. zł z bankomatu ING Banku Śląskiego przy pl. Konstytucji. Gdy w poniedziałek chciałem zapłacić kartą w sklepie, okazało się, że jest zablokowana i ekspedientka musi ją zatrzymać - opowiada.

Pan Marcin zadzwonił na bankową infolinię. Usłyszał, że jego karta i kilkaset innych zostało zablokowanych, bo istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa. W domu sprawdził stan konta - ubyło z niego ponad 28 tys. zł! Ktoś kilkadziesiąt razy wybierał z bankomatu przy pl. Konstytucji po tysiąc złotych w sobotę, niedzielę i w poniedziałek.

Piotr Utrata, rzecznik ING Banku, przyznaje, że w całej Polsce prewencyjnie zablokowano kilkaset kart. - Zrobiliśmy to dla dobra naszych klientów, żeby nie wyczyszczono im kont. Okradzionym oddamy pieniądze.

Bank apeluje do klientów, którzy w ostatnich dniach zauważyli na swoich rachunkach podejrzane operacje, żeby zgłosili to do jego oddziałów lub na policji. Zablokowane karty muszą być zniszczone. Dzisiaj klienci mają dostać nowe.

Kom. Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji twierdzi, że rocznie zdarza się kilkanaście spraw związanych z kradzieżą danych z kart i czyszczeniem kont. Dodaje, że złodzieje wcale nie muszą mieć karty w ręku, żeby dostać się do danych jej właściciela.

Montują na bankomatach czytniki skanujące zawartość paska magnetycznego, kamery wideo lub zakładają na klawiaturę nakładki, które pozwalają im poznać kod PIN. W bankomacie na pl. Konstytucji przestępcy prawdopodobnie wykorzystali tę ostatnią metodę. Bank ocenia, że przeprowadzono z niego ok. 300 nielegalnych transakcji.

Złodzieje uaktywniają się latem. Karty kopiowane są w barach, restauracjach i na stacjach benzynowych. Bywa, że zatrudniają się w nich rabusie, żeby mieć dostęp do danych. - Nie można pozwolić na to, żeby karta w sklepie lub restauracji choć na chwilę znikła z naszego pola widzenia. Może być skopiowana przez sprzedawcę, który współpracuje z przestępcami lub sam jest przestępcą - podkreśla kom. Zbigniew Urbański. - Podczas korzystania z bankomatu radzę zasłonić ręką klawiaturę, dokładnie obejrzeć urządzenie i raczej korzystać z pomieszczeń, w których jest kamera.

Źródło informacji: Gazeta Wyborcza



W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

W dziale wiadomośći, każda zarejestrowana osoba ma możliwość dodawania swoich wiadomości. Pojawią się one w serwisie po akceptacji jednego z moderatorów. Aby zachęcić was do aktywnego udziału w rozwoju serwisu, przygotowaliśmy konkurs z nagrodami.

Top 20 news
Najaktywniejsi
1 Rellik 9640 pkt.
2 grzemach 870 pkt.
3 betaKondor 470 pkt.
4 Koras 350 pkt.
5 Localghost 140 pkt.
6 kris2005a 140 pkt.
7 elmocamp 100 pkt.
8 Tommy 100 pkt.
9 Scoti 80 pkt.
10 sevar 60 pkt.
Zobacz pełną listę