Precedensowy pozew za aukcję na Allegro

Nowoczesne technologie | Wt, 12 Gru 2006 12:21:08 +0100 | Autor: Redakcja | Czytań: 18063

Koniec żartów na internetowych aukcjach. Sąd rozpatrzy precedensowy pozew mężczyzny, który wylicytował na atrakcyjnych warunkach luksusowego dżipa, ale go nie kupił, bo właściciel się rozmyślił.

Sprawę wytoczył Adam S. z Warszawy. W lipcu tego roku zalogował się na znanym internetowym serwisie aukcyjnym Allegro.

Wypatrzył ofertę sprzedaży luksusowego Jeepa Grand Cherokee.



Cena wywoławcza była niezwykle kusząca. Za sześcioletni samochód z 240-konnym silnikiem żądano ledwie tysiąc złotych!

I co ciekawe nie ustalono ceny minimalnej.

Licytacja nie była oszałamiająca. Zgłoszono sześć ofert. Adam S. zaproponował najwyższą cenę 23,1 tys. zł.

Wygraną potwierdził portal Allegro, oznajmiając jednocześnie, że formalności musi dokonać z właścicielem dżipa Robertem P., również warszawiakiem. Problem w tym, że P. nie chciał już sprzedać auta.

S. poprosił Allegro o wyjaśnienia. Firma tłumaczyła, że w momencie zakończenia licytacji dochodzi do zawarcia umowy sprzedaży. I jeśli wystawiający rzecz na aukcji unika transakcji można skierować przeciwko niemu sprawę do sądu.

- Allegro.pl nie jest stroną transakcji. My dostarczamy możliwość przeprowadzania transakcji w internecie. Obrazowo można to ująć tak: Allegro to wielki bazar, na którym sprzedający wystawiają swoje towary. My dbamy, by na tym bazarze było czysto, bezpiecznie i nikt nie oszukiwał - mówi Patryk Tryzubik z Allegro.pl

Adam S. złożył więc pozew. Domaga się, żeby sąd stwierdził w wyroku, że doszło do sprzedaży dżipa, dzięki czemu może żądać wydania samochodu.

Rozprawa odbędzie się po świętach. - Nie wiemy, dlaczego sprzedawca się wycofał. Nie przyszedł na wyznaczony przez nas termin zawarcia umowy - mówi mec. Dorota Gulińska-Aleksiejuk, prawnik Adama S. Dodaje, że sprawa jest precedensowa.

Potwierdza to specjalizujący się w prawie własności intelektualnej i handlu elektronicznym mecenas Oskar Tułodziecki, z kancelarii Hogan & Hartson: - Nie słyszałem o podobnej i nie jest ona prosta.

Co na to Robert P.? - Podczas wystawiania samochodu na licytację zrobiłem błąd. Nie wpisałem ceny minimalnej. Potem popsuł mi się modem i nie miałem dostępu do serwisu aukcyjnego - tłumaczy P.

Mówi, że był zaskoczony wynikami aukcji, bo liczył, że dostanie za samochód ok. 45 tys. zł. Dodaje, że nie sprzeda Adamowi S. samochodu. Czeka na rozprawę.

Patryk Tryzubik z Allegro uważa, że taki błąd nie podważa legalności transakcji. Przypomina, że zanim ktoś zacznie handlować, powinien dokładnie przeczytać regulamin serwisu.

W zeszłym roku na Allegro przeprowadzono 13,4 mln aukcji. W tym roku już prawie 20 mln. Serwis ma ponad 5 mln użytkowników. Najczęściej handluje się tu sprzętem RTV i AGD, komputerami i aparatami fotograficznymi. Coraz bardziej popularne są ubrania. W tym roku wartość przedmiotów, które przewinęły się przez serwis, sięga 2 mld zł.

Zdaniem prawników coraz więcej spraw o wirtualny handel będzie trafiać do sądu, bo nie wszyscy sprzedawcy traktują poważnie swoje oferty. A precedensowy spór o dżipa może pomóc ukrócić bezkarność w internecie.

Źródło: gazeta.pl



W tej chwili nie ma jeszcze komentarzy. Możesz jednak dodać swój własny.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

W dziale wiadomośći, każda zarejestrowana osoba ma możliwość dodawania swoich wiadomości. Pojawią się one w serwisie po akceptacji jednego z moderatorów. Aby zachęcić was do aktywnego udziału w rozwoju serwisu, przygotowaliśmy konkurs z nagrodami.

Top 20 news
Najaktywniejsi
1 Rellik 9640 pkt.
2 grzemach 870 pkt.
3 betaKondor 470 pkt.
4 Koras 350 pkt.
5 Localghost 140 pkt.
6 kris2005a 140 pkt.
7 elmocamp 100 pkt.
8 Tommy 100 pkt.
9 Scoti 80 pkt.
10 sevar 60 pkt.
Zobacz pełną listę