Jak przewiduje IDC, do końca przyszłego roku liczba Europejczyków obecnych w Sieci ma przekroczyć 200mln. Na koniec 2002r. liczba Euro-internautów wyniosła 184mln.
Badania, które objęły swoim zasięgiem obecność Internetu i e-handlu w życiu mieszkańców Starego Kontynentu wykazały, że Niemcy staną się nowym centrum aktywności internetowej, w związku z przesuwaniem się epicentrum z Wielkiej Brytanii na wschód.
Czynnikiem wzmacniającym ten trend będą kontakty handlowe i silne powiązanie firm niemieckich z regionem Europy Centralnej i Wschodniej, szczególnie z Polską (dla której Niemcy są jednym z głównych partnerów handlowych), które stworzą dogodne warunki dla dostawców produktów i usług opartych na IP.
Obecnie kontrast pomiędzy poszczególnymi regionami Europy jest silnie widoczny. W 2002r. kraje Europy Zachodniej wygenerowały 43% wzrost liczby internautów, podczas gdy z regionów Europy Centralnej i Wschodniej pochodziło tylko 13% nowych użytkowników Sieci. Tak ogromne dysproporcje, niestety będą utrzymywać się nadal. Jak przewiduje
IDC całkowite dochody z e-handlu w Europie Centralnej i Wschodniej osiągną wartość 2,1 mld Euro, podczas gdy Europa Zachodnia wygeneruje obrót w wielkości 226 mld Euro.
Wczoraj ukazała się oficjalna wersja przeglądarki internetowej Mozilla w wersji 1.4. O usprawnieniach w nowej wersji można poczytać tutaj, zaś stąd, można pobrać nową Mozille.
Firma Reasoning, zawodowo zajmująca się analizą kodu źródłowego, przeanalizowała kod serwera Apache 2.1. Wynik: średnio 0,53 defektu na 1.000 linii kodu.
Wynik ten stawia niemal na równi z komercyjnym oprogramowaniem mającym 0,51 defektu na 1.000 linii kodu. Analitycy z Reasoning są przekonani, że jakość kodu będzie rosła, a zapewni to idea otwartego kodu dająca swobodny wgląd i prawo do poprawek. Dobrym przykładem wysokiej jakości kodu jest obsługa TCP/IP w Linuksie mająca 0,1 defektu na tysiąc linii.
Teraz Reasoning zajmuje się analizą Tomcata, modułu dla serwera Apache umożliwiającego uruchamianie programów Java.
„Sindbad: Legenda siedmiu mórz” – animacja DreamWorks, która w USA wchodzi na ekrany już 2 lipca – to pierwsza hollywoodzka produkcja, która powstała w całości przy użyciu oprogramowania Linux.
Studio DreamWorks, którego współwłaścicielem jest Steven Spielberg, powstało w roku 1994. Ma na swoim koncie takie przeboje jak „Shrek”. Na początku swojej działalności do produkcji animacji wykorzystywało – podobnie jak inne firmy branży – uniksowe stacje robocze. Jednak kilka lat temu jako jedna z pierwszych firm branży, DreamWorks „przesiadło się” na Linuksa.
„Linux to ekonomicznie efektywny sposób, pozwalający postawić przed animatorami najszybsze dostępne komputery” – mówi Skottie Miller z DreamWorks. Pierwszym filmem, który powstał całkowicie w oparciu o platformę Open Source jest właśnie „Sindbad”. Prace nad filmem rozpoczęły się 4 lata temu. Animatorzy pracowali na 250 stacjach roboczych HP pracujących pod kontrolą systemu Red Hat Linux. Do każdej z nich podpięte były dwa monitory.
Twórcy są dumni z efektów swojej pracy – szczególnej uwadze widzów polecają animacje wody, których w filmie o żeglarzu nie mogło przecież zabraknąć. Ma to być doskonała rekomendacja dla Linuksa. Opinię na ten temat będziemy mogli wydać już niedługo – w Polsce premiera filmu zaplanowana jest na 22 sierpnia.
W dniach 04-06.07.2003 odbędzie się zlot deweloperów PLD. Spotkania będą odbywać się się na wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki UW, ul. Banacha 2 (w Warszawie). Dokładną mapę oraz formularz zgłoszeniowy można znaleść na stronie Zlot.pld-linux.org, tam też można uzyskać więcej informacji.
W ciągu minionego półrocza bardzo gwałtownie wzrosła liczba osób piszących wirusy. W tym okresie, anty-wirusowa firma Sophos, wykryła 3855 nowych robaków, aż o 17,5% więcej, niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Od stycznia tego roku najpowszechniejszym wirusem stał się Bugbear-B, który był wykrywany w 12% wszystkich przypadków wyłapania robaka przez firmę Sophos. Bugbear-B wciąż znajduje się na pierwszym miejscu listy najaktywniejszych wirusów, choć znalazł się tam już na początku czerwca. Z kolei poprzednia mutacja wirusa – Bugbear-A – stanowi 2,5% wszystkich wyłapywanych wirusów.
W „gorącej” dziesiątce najpopularniejszych wirusów w pierwszym półroczu 2003r. znalazły się następujące wirusy:
1) Bugbear-B
2) Sobig-C
3) Klez-H
4) Sobig-B
5) Sobig-A
6) Avril-B
7) Bugbear-A
8) Avril-A
9) Fizzer-A
10) Yaha-E
W opinii Sophos, twarde stanowisko Wielkiej Brytanii – gdzie autorom wirusów wymierzane są kary więzienia – nie sprawdza się. Co więcej, osoby piszące robaki odchodzą od tradycyjnej metody rozsyłania efektów swej pracy za pośrednictwem poczty elektronicznej i wykorzystują do tej działalności połączenie możliwości e-maili, IRC-a i sieci wymiany plików P2P. Niektóre wirusy – Coronex, Ganda – w celu zwiększenia potencjału zarażania wykorzystują także aktualne informacje, m.in. wiadomości na temat SARS, czy wojny w Iraku.
Co jest powodem wzrostu liczby twórców złośliwych robaków? W opinii Grahama Cluley’a, konsultanta Sophos Anti-Virus, nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Być może związane jest to ze skupieniem większej uwagi mediów na tym problemie, szerszym i łatwiejszym dostępem komputerów czy relatywnie niskim prawdopodobieństwem ukarania aktywność wirusotwórczą. „Dla twórców wirusów, pisanie ich staje się coraz częściej dominującym hobby” – zakończył nieco żartobliwie Cluley.
Tylko podczas okresu wakacji klienci TPSA mogą zakupić Neostradę w nowej promocyjnej cenie i surfować przez okres 2 miesięcy za 2zł z VAT.
Klient nie musi od razu ponosić wszystkich kosztów związanych z instalacją łącza. Zamawiając usługę płaci jedynie za Zestaw Instalacyjny (199 zł z VAT), a pierwsza faktura wystawiona we wrześniu będzie obejmowała opłatę aktywacyjną (198 zł z VAT) oraz zryczałtowaną opłatę za 2-miesięczny abonament (2 zł z VAT).
Więcej informacji można uzyskać na stronie Telekomunikacji.
Jak ostrzega brytyjski NHTCU (National High-Tech Crime Unit), prawo Moore’a ma zastosowanie nie tylko dla układów scalonych. Według organizacji monitorującej przypadki elektronicznej napaści, również liczba cyberataków na przedsiębiorstwa tego kraju podwaja się co półtora roku.