Wszystkie posty

hoaxer

mod_ssl 2.8.12 oraz stunnel 4.02

Jak poinformował nas Dariusz, pojawiła się nowa wersja mod_ssl oznaczona numerkiem 2.8.12 oraz stunnel’a oznaczona jako 4.02. Osoby zainteresowane tematem mod_ssl, stąd mogą pobrać źródła najnowszej wersji, zaś w przypadku stunnel’a, źródła można pobrać stąd.

Lista zmian dla nowej wersji mod_ssl:

Changes with mod_ssl 2.8.12 (04-Oct-2002 to 23-Oct-2002)
*) Fixed potential Cross-Site-Scripting bug.
*) Allow also 8192 bytes of shared memory data size.
Lista zmina dla nowej wersji stunnel:

Version 4.02, 2002.10.21, urgency: HIGH:
* Serious bug in ECONNRESET handling fixed.
Więcej informacji znajdziecie na stronach domowych projektów http://www.modssl.org oraz http://www.stunnel.org

Crash-testy Chryslera na Linuxie

Daimler Chrysler zakupił od firmy IBM 108 dwu procesorowych stacji roboczych, na których będą prowadzone symulacje crash testów.

Inwestycja ma przynieść producentowi samochodów oszczędności. Choć cena komputera zdolnego do obliczania symulacji crash-testów jest nadal ogromna, to i tak niższa w porównaniu z kosztami budowy i niszczenia kolejnych prototypów nowego modelu auta. Sprzęt pracujący dla Chryslera to 108 stacji roboczych IntelliStation M Pro 6850, każda z dwoma 2,2 GHz procesorami i 1 Gb/s po „sieciowym” adaptorem. Wraz z komputerami, Big Blue dostarczy system przechowywania danych TotalStorage FastT500 o pojemności 2,6 TB.

Daimler Chrysler używa komputerów do symulacji crash-testów od 1990r. Na początku były to pojedyncze superkomputery, poźniej stopniowo wprowadzano pracujące pod Unixem maszyny klastrowe. Aktualna inwestycja to „przesiadka” na tańszy system pracujący pod Linuxem. Pomysł zmontowania „silnej” maszyny z tanich komputerów klastrowych Chrysler podpatrzył w środowiskach akademicich, gdzie naukowcy dysponując ograniczonym budżetem składają w ten sposób superkomputery.

Pierwotnie komputery klastrowe przeznaczone były do prostych zadań. Jednak niektórzy ich użytkownicy wykorzystują je do zadań bardziej złożonych jak projektowanie chipów czy analiza finasowa. Studio DreamWorks zajmujące się animacją cyfrową na takich maszynach obrabia szkielety obrazów, a komputery klastrowe regularnie pojawiają się w cennikach największych firm komputerowych m. in. IBM, Dell Computer i HP.

Nadchodzi Office 11

Microsoft poinformował o rozpoczęciu wstępnych testów nowej wersji pakietu biurowego Office. Oprogramowanie trafiło już do 12 tys. testerów.

Nowy pakiet, nazywany roboczo „Office 11”, trafi na rynek w połowie przyszłego roku. Ma zawierać wiele elementów technologii .NET oraz wsparcie dla standardu XML. Dzięki temu możliwa będzie współpraca z innymi programami i platformami. Pojawi się też opcja SharePoint, ułatwiająca grupom użytkowników wspólną pracę nad jednym dokumentem.

Zmiany ukierunkowane są przede wszystkim na potrzeby dużych klientów korporacyjnych. Jednak można się zastanawiać, czy wprowadzenie XML jako drugiego formatu dla wszystkich programów pakietu nie jest ze strony Microsoftu posunięciem zbyt ryzykownym. XML z pewnością ułatwi pracę, ale należy pamiętać, że to właśnie własne formaty dokumentów napędzają popularność Office’a, który jest rynkowym standardem. Może się więc okazać, że po premierze nowego Office’a zacznie pojawiać się coraz większa ilość alternatywnych pakietów biurowych, które podkopią dominującą pozycję Microsoftu w tym sektorze. Zwłaszcza że już dziś produkty takie jak np. StarOffice powoli zwiększają swój udział w rynku.

Office generuje jedną trzecią wszystkich wpływów Microsoftu. Najnowsza do chwili obecnej wersja pakietu – Office XP – zadebiutowała 31maja 2000. Według nowego systemu opłat Microsoftu, firmy które korzystają z jego oprogramowania i chcą korzystać ze zniżek, w momencie premiery nowego Office’a będą musiały wykupić licencje na ten pakiet.

ProFTPD 1.2.7rc2

Trzy tygodnie po ukazaniu się ProFTPD 1.2.7rc1, pojawiła się wersja oznaczona numerkiem 1.2.7rc2. W nowej wersji poprawiono wykryte błędy oraz dodano nowe opcje konfiguracyjne. Pełna lista zmian dostępna jest tutaj, źródła natomiast można pobrać stąd.

Biometryka coraz popularniejsza

Chicagowskie władze mieszkaniowe (CHA) rozpoczęły implementacje programu bazującego na biometrycznych zabezpieczeniach dla 500 swoich pracowników. Rozwiązanie opiera się na myszce komputerowej (za $90) z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych i serwera weryfikującego dane (za $17,000).

Głównym celem jest ułatwienie procesu identyfikacji, wiadomo, że hasła mogą być zapomniane, skradzione czy łatwe do odgadnięcia przez osoby trzecie, oraz uniemożliwienie nieautoryzowanego dostępu do baz danych. Takie rozwiązanie powinno również zredukować nadmierne obciążenie IT help desk’u, co wiąże się bezpośrednio z redukcją kosztów. Autoryzacja oparta na odciskach palców jest mniej dokładna niż ta wykorzystująca scaning siatkówki oka – jednak z pewnością jest mniej inwazyjna i niebezpieczna dla zdrowia.

Więcej na fcw.com

Dane klientów sex shopu w Internecie

Jak informuje RMF baza danych klientów jednego z największych internetowych sex shopów znalazła się w sieci. Przypadkiem trafili na nią studenci Uniwersytetu Śląskiego.

Ogólnie dostępna lista składa się z około 65 tys. nazwisk, adresów, numerów dowodów osobistych, a nawet konkretnych artykułów zamawianych przez interautów (łącznie z adnotacjami o dostarczeniu przesyłek).

Baza danych mogła trafić do Internetu przez nieostrożność firmowego informatyka, bądź nielegalnie, przez włamanie. Jednak wszystko wskazuje na to, że można mówić o nieostrożności pracownika, zatem nic dziwnego, że komputerowi eksperci mówią o skandalu. Niewykluczone, że teraz właściciele internetowego sklepu zostaną zasypani pozwami od swoich klientów.

Sprawą zajmie się teraz policja. Najważniejsze, zwłaszcza dla klientów sex shopu, baza danych nie jest już dostępna. Wiadomo, że plik zostały pobrany 40 razy, ale ile zrobiono kopii?

Marynarka poszukuje setki zaginionych komputerów

Po ostatnio przeprowadzonej kontroli przez Naval Audit Service okazało się, że co najmniej 595 komputerów należących do jednostki stacjonującej na Hawajach zostało zagubionych.

Fakt ten świadczy o „zagrożeniu bezpieczeństwa narodowego” konkluduje raport NAS. Winą obarczono niedoskonały system namierzania sprzętu bazujący jeszcze na dokumentach papierowych. Podobny raport opublikowany w sierpniu ujawnił fakt zaginięcia 400 laptopów oraz 775 sztuk broni należących do FBI oraz agencji do walki z narkotykami.

Więcej na computerworld.com

Xbox wycofany z Australii

Australijscy wielbiciele gier wideo mogą mówić o prawdziwym pechu. Na tamtejszym rynku obowiązują surowe reguły dopuszczania nowych gier do sprzedaży i część tytułów pojawia się tam w wersji ocenzurowanej lub nie pojawia się wcale. Teraz Steve Ballmer, dyrektor generalny Microsoftu poinformował, że jego firma rozważa możliwość wycofania z rynku australijskiego konsoli Xbox.

Wszystko za sprawą wyroku australijskiego sądu, który w czerwcu uznał, że osoba sprzedającą mod-chipy dla konsoli Sony PlayStation 2 nie łamie prawa. W praktyce oznacza to legitymizację sprzedaży mod-chipów na terenie Australii. Mod-chipy to układy umożliwiające właścicielom konsol uruchamianie pirackich kopii gier, korzystanie z płyt pochodzących z inncyh regionów geograficznych i wreszcie używanie oprogramowania nie autoryzowanego przez producenta. Coraz popularniejsze „przeróbki” konsol to olbrzymie zagrożenie dla producentów. Wiadomo, że większość z nich dopłaca do produkcji konsol (mówi się że Microsoft aż 150 USD do każdej sztuki Xboxa), aby uczynić ich cenę bardziej atrakcyjną. Źródłem zysków są opłaty licencyjne pochodzące ze sprzedaży gier. W wypadku szerącego się piractwa, dochody spadają i mogą nawet nie zrównoważyć wydatków na produkcję.

W związku z tym Ballmer stwierdził, że jeśli aparat prawny nie jest w stanie zabezpieczyć interesów producentów, sprzedaż konsol w Australii z ekonomicznego punktu widzenia nie ma sensu.

Więcej newsów o konsoli Xbox

Klienci Yahoo nabici w butelkę

W czwartek przedstawiciele Yahoo potwierdzili, że niektórzy z ich klientów zostali oszukani podając swoje numery kart kredytowych nieustalonej trzeciej stronie przedstawiającej się jako Yahoo w masowo wysłanych e-mailach.

Yahoo, posiada kontakty handlowe z ponad milionową grupą ludzi na całym świecie, płacących za takie usługi jak np. rozszerzone konta pocztowe. Firma w czwartek rano powiadomiła swoich klientów by nie odpowiadali na fałszywego e-maila. Rzecznik prasowy Yahoo powiedział, że minęło mniej niż 24 godziny pomiędzy spornym listem a ostrzeżeniem wysłanym przez firmę do jej wszystkich klientów. Mimo tego cześć klientów faktycznie odpowiedziała na e-mail podając przy tym informacje dot. swoich kart kredytowych, jednak w większości wiadomość, której adresat do tej pory jest nieznany, została zignorowana.